Na kondycję włosów wpływa wiele czynników, począwszy od genów, poprzez odżywianie na pielęgnacji kończąc. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że stan czupryny uzależniony jest również od aktywności fizycznej. Dzisiaj przyjrzymy się bliżej powiązaniom między uprawianiem sportu a fryzurą. Czy osoby mające problem z nadmiernym wypadaniem włosów powinny dodać do codziennego planu dnia sesję treningową, czy wręcz przeciwnie – wysiłek fizyczny nie jest w ich przypadku wskazany? Sprawdź!

W zdrowym ciele zdrowy duch

O tym, że regularne uprawianie sportu pozytywnie oddziałuje na nasze ciało i samopoczucie, nie trzeba nikogo przekonywać. Szczupła sylwetka, poprawa wydolności organizmu, zwiększenie siły mięśniowej stabilizującej kręgosłup, elastyczność stawów, wzrost odporności, przeciwdziałanie chorobom serca i układu krążenia oraz mniejsza podatność na stres to tylko część korzyści, jakie daje nam aktywność fizyczna. Ale czy wyciskanie siódmych potów na siłowni ma zbawienny wpływ również na włosy? Niekoniecznie! Niestety, znaczna część osób intensywnie trenujących zauważa ich widoczne osłabienie.

Po pierwsze: pot

Podczas wzmożonego wysiłku nasze ciało broni się przed przegrzaniem. Usunąć nadmiar ciepła i wyrównać temperaturę pomaga właśnie pot. Co ważne, razem z potem usuwamy z organizmu toksyny. Aby szkodliwe substancje nie osadzały się na włosach, powodując ich osłabienie, a w efekcie wypadanie, należy bezpośrednio po treningu wskoczyć pod prysznic. Z drugiej strony, matowienie, zmniejszenie objętości i elastyczności fryzury jest skutkiem częstszego mycia głowy. Dlatego właśnie sportsmenki często zamieniają długie pukle na krótkie, wygodne fryzury, które są znacznie mniej wymagające jeśli chodzi o pielęgnację.

Po drugie: DHT

Według naukowców, intensywny, trwający ponad 40 minut wysiłek fizyczny powoduje wytwarzanie testosteronu i przemianę enzymu 5-alfa-reduktazy do aktywnego DHT – hormonu, który jest główną przyczyną łysienia androgenowego spędzającego sen z powiek sporej grupie mężczyzn i kobiet. Aby powiększające się zakola albo prześwity na głowie nie były przyczyną rezygnacji z ćwiczeń, warto stosować specjalne kosmetyki hamujące proces nadprodukcji szkodliwego dla mieszków hormonu i wzbogacić dietę o naturalne blokery DHT (na przykład napar z pokrzywy, zieloną herbatę, olej z pestek dyni).

Po trzecie: chlor

Co od razu możemy poczuć, kiedy wchodzimy na basen? Charakterystyczny zapach chloru daje o sobie znać nim zdążymy dać nura do basenu. Dodawany do wody w celu dezynfekcji pierwiastek w pierwotnej postaci nie jest szkodliwy, jednak jego związki – chloraminy powstające w wyniku reakcji utleniania – działają szkodliwie na nasze włosy i skórę. Najniebezpieczniejszym duetem zagrażającym kondycji czupryny jest chlor i promieniowanie UV. Kąpiele w otwartych basenach mogą być przyczyną nie tylko płowienia koloru, rozdwajania końcówek, matowienia i osłabienia włosów, ale również podrażnienia skóry głowy, która w efekcie może swędzieć i stać się zaczerwieniona.
Co ważne, na chlorowaną wodę powinny uważać szczególnie osoby poddające się regularnym zabiegom fryzjerskim (takim jak farbowanie czy trwała), ponieważ cebulki osłabionych włosów są bardziej podatne na działanie chloramin. Konsekwencją regularnych kąpieli w basenie może w tym przypadku być nadmierne wypadanie włosów.

Pielęgnacja dla sportowców

Troska o włosy nie powinna być przyczyną rezygnacji ze zdrowego trybu życia i zastąpienia sportu biernym wypoczynkiem. Oto kilka porad jak można robić to z głową (na której jest imponująca fryzura). Aby dobra kondycja i dążenie do szczupłej, atrakcyjnej sylwetki nie były okupione utratą objętości fryzury, należy poświęcić więcej uwagi pielęgnacji włosów. W kosmetyczce każdego sportowca trenującego na wolnym powietrzu nie może zabraknąć wysokiej jakości kosmetyków, które ochronią włosy przed działaniem promieniowania UV i wiatru. Aby długie pukle nie przyklejały się do spoconego ciała, warto wiązać je w luźny kucyk. Osoby regularnie odwiedzające basen powinny zawsze zabezpieczać włosy czepkiem i stosować odżywki o silnie nawilżającym działaniu. Ponadto, aby włosy zachowały swoją nienaganną kondycję, należy odżywiać je nie tylko od zewnątrz, ale również od środka poprzez stosowanie zbilansowanej diety bogatej w dobroczynne dla włosów składniki (między innymi białko, żelazo, witaminy A i D, witaminy z grupy B i kwasy omega-3).