Na co dzień zwykle nie głowimy się nad tym, po co Matka Natura wyposażyła nas we włosy, a raczej staramy się pięknie ułożyć je w zgrabną fryzurę. Nie jest prawdą, że włosy pełnią jedynie rolę ozdobną. Spróbujmy więc przyjrzeć się nieco bliżej funkcjom włosów, nie tylko tych na głowie.

Funkcja estetyczna i psychologiczna włosów

Zacznijmy jednak od tego, co oczywiste dla każdego człowieka posiadającego lustro. Włosy są bardzo elastycznym elementem wystroju człowieka, który od wieków był wykorzystywany jako sposób budowania wizerunku. Ciało człowieka nie ma do dyspozycji drugiego tak plastycznego elementu, którym w tak łatwy sposób można by żonglować z dnia na dzień kreując się na inną postać. Oczywiście cywilizacja wyposaża na w cały wachlarz dodatków, z których możemy swobodnie korzystać budując swój image (np. tatuaże, piercing, okulary w różnych oprawach, doklejane paznokcie, peruki, makijaż, ubrania itd.), ale wszystkie z nich to dodatki zewnętrzne, nie będące integralną częścią organizmu człowieka. Możemy również modelować inne elementy swojego ciała – np. w trosce o atrakcyjny wygląd pracować nad zgrabną sylwetką, jednak jest to proces wymagający czasu. Włosy mogą więc upiększać lub szpecić, wabić lub odpychać, szokować, odstraszać, podkreślać charakter, demonstrować przynależność do grupy społecznej, wyznaczać trendy, a w historii znane są też przypadki, kiedy golenie głowy na łyso było formą kary lub pohańbienia. Z funkcją wizualną wiąże się też funkcja (umownie określona przez nas jako) psychologiczna, czyli wszystko to, co wynika z wyglądu podkreślonego przez włosy. Jeśli nasze włosy są takie, jak planowaliśmy, to jest to powód do samoakceptacji i podwyższonej samooceny, a czasem paliwo napędzające osobowość narcystyczną. Jest też druga strona medalu: zawód fryzurą może powodować frustrację, samokrytycyzm, stany przygnębienia, poczucie wstydu, niechęć do interakcji z otoczeniem, które ujemnie wpływają nasze kontakty społeczne i samopoczucie.

Funkcje fizjologiczne włosów

Jednak ewolucja nie dała człowiekowi włosów w celach wizerunkowych. Tę funkcję stworzyliśmy sobie sami. Natura wyposażyła nas w owłosienie z bardziej prozaicznej przyczyny. Chodzi przede wszystkim o ochronę. Włosy na głowie chronią mózg, a więc nasz komputer pokładowy, przed promieniowaniem słonecznym, przegrzaniem i uszkodzeniami mechanicznymi. Włosy w innych częściach ciała mają natomiast za zadanie bronić organizm przed wychłodzeniem. Brzmi niedorzecznie? Ostatnie zdanie nabiera sensu w kontekście historycznym. W XXI wieku wykazujemy tendencję do depilowania włosów na ciele demonstrując gładką skórę, która ma podkreślać naszą atrakcyjność seksualną. Pamiętajmy jednak, że człowiek współczesny ma praktycznie nieograniczony dostęp do nakryć wierzchnich, którymi może izolować się od chodu. W zupełnie innej sytuacji byli ludzie pierwotni, którzy dysponowali znacznie bardziej bujnym owłosieniem ciała niż my.

Nie tylko na głowie

Na koniec jeszcze rzut oka na włosy poza czubkiem głowy. Na twarzy mamy do dyspozycji brwi i rzęsy, które chronią (przed promieniami słonecznymi, kurzem, potem i zabrudzeniami) wrażliwą powierzchnię okna. Podobną rolę bariery filtrującej stanowią włosy w nosie i uszach. Z kolei włosy pod pachami i w okolicach pachwin zapobiegają otarciom skóry w tych obszarach i usprawniają przepływ powietrza. Naukowcy nie mają pełnej jasności co do teorii wyjaśniających istnienie owłosienia w okolicach łonowych. Niektóre z nich dowodzą, że włosy łonowe chronią narządy płciowe przed zabrudzeniami i bakteriami, choć są też takie, które twierdzą, że same włosy mogą być siedliskiem patogenów. Zgodność panuje jeśli chodzi sygnalizacyjną funkcję włosów, w której prym wiedzie owłosienie w rejonach pach i narządów prokreacyjnych. Badania potwierdzają, że włosy pomagają komunikować nasz stres, ale też podniecenie i gotowość do rozmnażania poprzez przenoszenie feromonów. Włosy na kończynach mogą sygnalizować nagłe wychłodzenie organizmu (tzw. gęsia skórka). Naukowcy z uniwersytetu w Sheffield dowiedli, że włosy w innych obszarach, np. na rękach i nogach, mogą też pełnić funkcję alarmującą przed atakami pasożytów.

Na usługach wywiadu jej królewskiej mości

Co ciekawe, włosy mogą być też dobrym materiałem dowodowym. Na podstawie znalezionych włosów udało się m.in. identyfikować szczątki Mikołaja Kopernika i wykluczyć otrucie jako przyczynę śmierci Napoleona Bonaparte. Włosy magazynują DNA, metale ciężkie i substancje szkodliwe oraz pierwiastki, przez co mogą przydać się w rozwiązywaniu zagadek przeszłości, poszukiwaniu sprawców przestępstw bądź ustalaniu ojcostwa.