W dzisiejszym wpisie zajmujemy się tematem, który spędza sen z powiek wielu kobietom. Nadmierne owłosienie w okolicach ciała, w których włosy występują zwykle u panów, może krępować przedstawicielki płci pięknej. Sprawdźmy, z czego wynika ten problem, w jaki sposób się objawia i jak można radzić sobie z hirsutyzmem.

Czym jest hirsutyzm?

Rąbka tajemnicy uchyliliśmy już w nagłówku – opisywany termin dotyczy nadprogramowego owłosienia u kobiet. Niepożądany urodzaj pojawia się w tych miejscach na ciele, w których włosy mają zwykle panowie: na twarzy – nad górną wargą i w okolicach brody, na kończynach górnych – ramionach, w okolicach barków, na udach, klatce piersiowej, podbrzuszu i plecach. O ile dla mężczyzn owłosienie wspomnianych obszarów jest naturalne i zwykle nie stanowi zagadnienia postrzeganego jako kłopot, ba, nierzadko może być traktowane jako atrybut męskości, to w przypadku kobiety pojawienie się włosów w tych miejscach często jest traktowane jako powód do kompleksów, problem, z którym trzeba się uporać.

Jakie są przyczyny hirsutyzmu?

Najczęściej winą za opisywaną sytuację są obarczone hormony. Nie bez kozery hirsutyzm jest klasyfikowany jako zaburzenie endokrynologiczne. W ogromnym uproszczeniu całą sytuację można opisać w następujący sposób. Organizm kobiety i mężczyzny różni się m.in. zawartością hormonów. Ciało kobiety zawiera więcej estrogenów, czyli hormonów regulujących typowo żeńskie kwestie, jak np. cykle miesiączkowe czy zachodzenie w ciążę i jej przebieg. Estrogeny odpowiadają też za kobiece cechy wyglądu. Po drugiej stronie mamy męskie hormony płciowe, czyli androgeny. To one są m.in. współodpowiedzialne za łysienie androgenowe, o którym wspominaliśmy już na łamach naszego bloga. Prawdą jest jednak fakt, że każda kobieta ma w sobie androgeny, a każdy mężczyzna posiada dawkę estrogenów. Nadmiar androgenów w ciele kobiety może przekładać się na cechy przypisywane zwykle facetom: obniżony głos, trądzik czy właśnie dodatkowe owłosienie.

Zwiększona podaż androgenów u kobiet jest określana jako zespół hiperandrogenizacji i może być następstwem dysfunkcji zdrowotnych, np. chorób jajników czy chorób nadnerczy, czyli dwóch miejsc, w których organizm kobiety produkuje androgeny. Hirsutyzm może być też rezultatem dolegliwości powodujących zwiększone stężenie hormonu prolaktyny: uporczywy stres, długotrwały wysiłek fizyczny, guzy wytwarzające prolaktynę. W niektórych przypadkach przyczyną nadmiernego owłosienia może być stosowanie medykamentów: steroidów anabolicznych, androgenów czy hormonalnych środków antykoncepcyjnych. Większą podatność na wystąpienie niechcianego owłosienia notuje się u pań borykających się z komplikacjami metabolicznymi czy niedoczynnością tarczycy.

Hirsutyzm okiem statystyka

Źródła podają, że z owłosieniem typu męskiego zmaga się 5-15% pań w okresie rozrodczym. Większe predyspozycje do tego zaburzenia mają osoby otyłe oraz mieszkanki krajów śródziemnomorskich, Bliskiego wschodu i południowej Azji.

Czy to już hirsutyzm?

Hirsutyzm, jako zaburzenie endokrynologiczne, powinno być zdiagnozowane przez lekarza specjalistę. Endokrynolog po przeprowadzonych testach i wywiadzie może postawić diagnozę. Jej stawiania powinny unikać natomiast potencjalne pacjentki. Żyjemy w czasach, w których na każdym kroku wybrzmiewa kult idealnie gładkiego kobiecego ciała, gdzie nie ma miejsca na chociażby namiastkę owłosienia. Tymczasem pojawiające się owłosienie jest na wielu etapach życia kobiety normą (np. podczas ciąży czy w okresie menopauzy), której nie należy czytać od razu jako zaburzenie.

Jak leczyć hirsutyzm?

W przypadku postawienia przez endokrynologa konkretnej diagnozy, hirsutyzm można leczyć na kilka sposobów. Rodzaj terapii zależy od czynnika powodującego nadmierny porost włosów. W przypadku guzów nadnerczy lub jajników zazwyczaj wskazuje się na interwencję chirurgiczną i usunięcie guza. Kiedy mamy do czynienia z hirsutyzmem na tle lekowym, skuteczne może być odstawienie leków lub zmiana medykamentów. Terapia może też sprowadzać się do przyjmowania doustnych leków przeciwandrogenowych, a także leków w kremie stosowanych bezpośrednio na owłosioną okolicę skóry. Oczywiście w obwodzie jest jeszcze cały wachlarz zabiegów kosmetycznych, np. depilacja. Te jednak nie dają trwałych efektów, bo usuwają objawy, a nie przyczynę problemu. Całkowite wyleczenie hirsutyzmy zależy od podłoża zaburzenia. Jeśli jest ono jednoznacznie zdiagnozowane, np. w postaci guza jajnika lub nadnerczy, to szansa na definitywne zakończenie kwestii męskiego owłosienia jest realna. Sprawa nie jest tak klarowna w przypadku pacjentek deklarujących wrodzony przyrost nadnerczy lub inne problemy z nadprodukcją hormonów męskich. W tych przypadkach leczenie może być długotrwałe, a podejmowane sposoby terapii nieskuteczne.